Jeśli masz uwagi odnośnie serwisu Polskajazda.pl - napisz do nas:

1976 r.
FGW
50 cm3
3 KM
0.00 s
Jawolota w moich rękach od 31 marca 2007r. Wyremontowana i złożona do kupy przeze mnie w czerwcu 2007r. Trochę przeżyła - szorowanie bokiem po płycie parkingowej, mały incydent z Simsonem Schwalbe. Jeździ praktycznie bezproblemowo, zadziwiła niejedną osobę.
Oldtimerów, czy też youngtimerów się nie tuninguje!
Jednocylindrowy, dwusuwowy, trzybiegowy, chłodzony powietrzem silnik 223. Zmodyfikowany tłumik oraz gaźnik, króciec ssący dopasowany do wyloty gaźnika i skrócony o 14mm - zbiera się jak demon. Po porządnej regulacji gaźnika i przerwy na platynkach jeździ bezawaryjnie. Świeca zapłonowa - NGK B6HS z przerwą pomiędzy elektrodami wynoszącą 0,4mm. Olej do mieszanki - Orlen 2T Semisynthetic. Przebieg - 16 tys. km.
Oryginalne. Bez żadnych luzów za sprawą wymienionych tulei w przednim zawieszeniu.
100km trasa, zamiast obecności w szkole.
Dojazd do szkoły w zimny, jesienny poranek. Zmarzłem trochę... :D
Moduł zapłony, 4 cewkowy iskrownik, żarówka halogenowa 18/18W w przedniej lampie, odchudzony klakson, jeszcze bardziej zmodyfikowany gaźnik. W przyszłości remont silnika.
Plusy:
- zrywny silnik,
- niskie spalanie,
- zabytek :).
Gdzie w zabytkowym sprzęcie mówić o minusach? Wbrew prawu moralnemu.
Niejednokrotnie zadziwiła swoimi możliwościami innych użytkowników dróg. Tyle osób, które oglądały się za maszyną, to trudno policzyć. Ostatnio usłyszałem, że maszyna głośno pracuje. To chyba tylko złudzenie, skoro jeszcze łeb mi nie odpadł po przejechaniu ponad 5 tys. km ;).